maja 05, 2021

Księżna Kate w rozmowie na temat porodu w Ugandzie

 

Źródło zdjęcia : https://www.nursingtimes.net/

Dzisiaj księżna Cambridge wzięła udział w spotkaniu z położną z Ugandy z okazji Dnia Położnej. Pani, która rozmawiała z księżną nazywa się Harriet Nayiga i odbiera porody w Ugandzie. Spotkanie odbyło się w celu zakończenia ogólnoświatowej kampanii NursingNow2020, która ma na celu podnieść status i rangę zawodu pielęgniarki i położnej. Akcja mówi o tym, jak ważne są położne i pielęgniarki i ile na świecie znaczy ich rola.

Pani Harriet Nayiga


Rozmowa (K -księżna Kate, HN - Harriet Nayiga) :

K : Miło cię poznać, Harriet. Chętnie Cię poznam oraz to, co zainspirowało Cię do zostania położną.

HN: Dziękuję bardzo. Mam siedmioletnie doświadczenie. To, co zainspirowało mnie do zostania położną, to gorliwość w pomaganiu kobietom w tworzeniu nowego życia, a także zapewnianie wsparcia przez cały czas, zwłaszcza w zakresie wykraczającym poza fizyczne uzdrawianie i opiekę nad duszą.

K :  To jest ogromna presja, ponieważ kobiety z którymi pracujesz oczekują od ciebie porad i wskazówek. Czy ją odczuwasz?

HN : Tak, ta presja była bardziej wyolbrzymiona podczas pandemii, kiedy czujesz, że również jesteś zagrożony i potrzebujesz opieki. Masz rodzinę, przyjaciół i martwisz się, czy wszystko u nich w porządku, ale mimo to musisz iść i służyć innym. 

K :  Jak wyglądała twoja codzienna rutyna przed pandemią? Jaki jest dzień z życia Harriet?

HN :  Przed Covidem nadal odbywałam staż - na stopień licencjata - więc pokonywałam duże odległości (około 150 km), aby pracować na oddziałach klinicznych. To było bardzo męczące, ale przezwyciężyłam  to. 

K : Czy w Ugandzie większość kobiet rodzi dzieci w domu, czy też rodzą w szpitalach? 

HN :  Nie rekomendujemy porodów domowych, ale z powodu braku środków wiele kobiet  rodzi w domu, a inne w drodze do szpitala z powodu dużej odległości. Inne mają asystentki, które wchodzą do czyjegoś domu, aby pomóc kobiecie przy porodzie. Podkreślam, że jest to naprawdę niebezpieczne.
Są to kobiety które stoją w obliczu poważnej dyskryminacji, więc często trafiają do szpitala późno, po pojawieniu się komplikacji. Czułam, że muszę im pomóc, zanim kobiety dotrą do mnie z poważnymi komplikacjami. Położne mogą podejmować inicjatywy prewencyjne w terenie, zanim powikłania już są, albo się pojawią. To jest wyzwanie, które rozwiązuje Midwife-led Community Transformation kierowana przez Położne (MILCOT).

K : MILCOT to fantastyczna inicjatywa. Czy to był twój pomysł? 

HN :  Tak, to był mój pomysł; to była moja wizja. Pięć lat temu współpracowałam z organizacją opiekującą się nastolatkami w ciąży. Opiekowałam się nimi dzień i noc jako matka domowa i położna. Pocieszałam ich, ponieważ wielu z nich czuło się napiętnowanych. Dzięki temu zdałam sobie sprawę z wyzwań, przez które przechodziły te dziewczyny - dzieliłam się nimi. 
Obejmowałam młodą dziewczynę, która stoi przed wyzwaniami - płacze, została zgwałcona, ma 10 lat. Widzi mnie jako matkę, siostrę, jak wszystko - więc dopadł mnie ból. Wyszkoliłam ich w zakresie odporności ekonomicznej, ale to skłoniło mnie do powrotu do szkoły, aby dowiedzieć się, jak mogę rozwiązać niektóre z wyzwań, przed którymi stoją. Kiedy wróciłam do szkoły, uzyskałam podejście oparte na dowodach, pewność siebie i zdolność do zrobienia czegoś, co przyczyni się do ich zdrowia. Kiedy poszłam do szpitala na praktykę, zastałam wiele młodych dziewcząt cierpiących na powikłania. Spotkałam jedną 17-latkę.Jej dziecko umarło i było u niej wysokie ryzyko krwawienia. Nadmiernie krwawiła z powodu krwotoku poporodowego, a jej macica musiała przejść histerektomię. To wysłało mnie do społeczności, aby pomóc takim młodym dziewczętom i dostarczyć informacji, których potrzebują, aby temu zapobiec.

K:  Z iloma społecznościami współpracujesz za pośrednictwem MILCOT?

HN :  Wspomagamy gminę Nansana, która znajduje się pod jedną dużą dzielnicą Wakiso. W tej społeczności mamy około 12 wiosek, ale koncentrujemy się na pięciu, które są blisko nas.
Istnieje ogromny popyt w innych wioskach, a także w całym kraju. Chcemy rozszerzyć działalność na cały kraj, ale z powodu ograniczonych zasobów jesteśmy w tej chwili skoncentrowani w tych pięciu wioskach.

K :  Co szczególnie sprawdza się w Twoim modelu opieki?

HN :  Dla tych zmarginalizowanych populacji, mieć kogoś, z kim można porozmawiać, mieć w życiu kogoś, kto rozumie, przez co przechodzą i kto może pomóc. Właśnie tego potrzebują. Jako położna potrzebuję być blisko, żeby do mnie mówili, abym wysłuchała ich trosk.

K: Wyobrażam sobie, że Covid-19 postawił ciebie i twoją organizację oraz całą pracę, którą wykonujesz, pod ogromną presją. Jak było? Jak sobie radziłaś sobie podczas epidemii?

HN : Zwykle kontaktujemy się,spotykamy, ale kiedy pojawił się Covid, nie mogliśmy tego zrobić, zwłaszcza podczas lockdownu. Te kluczowe populacje nie mogły nawet dostać wolnych pieniędzy na zakup maski. Dzięki wsparciu finansowemu mogliśmy odpowiedzieć na ich potrzeby i im pomóc.
Przywieźliśmy im podpaski, daliśmy im jedzenie, a także detergenty, bo mydła nie mogli kupić. Jedynym sposobem, w jaki mogliśmy się z nimi skontaktować, był telefon, aby sprawdzić, jak sobie radzą. Ale tylko z tymi, które mają telefony.

K:  Jednym z wyzwań, które nasiliły się z powodu pandemii, jest zdrowie psychiczne rodziców. Czy to część rozmów, które prowadzisz z niektórymi rodzinami i matkami, ponieważ one również są pod presją?

HN : Tak, niektóre kobiety przechodzą przez to, co nazywamy przemocą w związku. Stają w obliczu przemocy ze strony swojego partnera, partner jej nie wspiera, partner ją wykorzystuje, bije. Inne, które zajmują się prostytucją, znajdują wiele nadużyć ze strony mężczyzn, z którymi sypiają - więc wszyscy są zestresowani,  przerażeni, osaczeni, mają depresję. Prowadzimy psychoterapię grupową, oceniamy poziom depresji. Jesteśmy w stanie ich wzmocnić, aby mogli założyć małe firmy, aby same się utrzymywały. Zdrowie psychiczne jest bardzo ważne w społeczności i musimy nadać mu priorytet. Opowiadam się za skupieniem się na zdrowiu psychicznym i jest to element [naszego wsparcia], którego nie możemy pominąć. 

K :  To takie ogromne wyzwanie. Co Twoim zdaniem należy zrobić, jakiego dodatkowego wsparcia potrzebują kobiety ?

HN :  Co najważniejsze, potrzebujemy więcej ludzi, ponieważ zespół i ja pracujemy na zasadzie wolontariatu. Oznacza to, że nie otrzymujemy wynagrodzenia. Jeśli uda nam się zatrudnić personel, aby dotrzeć do większej liczby [osób], a także po to, by za nie zapłacono - to może być niesamowite. Biuro to mój dom. To trzy pokoje. Dwa są przeznaczone na biuro, a śpimy w jednym pokoju więc to nie wystarczy. To było dla nas wyzwaniem. Chciałybyśmy tylko, abyśmy mogły otrzymać biuro i ośrodek, w którym mogłybyśmy budować umiejętności i szkolić się, aby zapewnić kompleksową opiekę. Kobieta może więc poddać się leczeniu, uzyskać poradę, mieć środki i informacje, a następnie w tym samym ośrodku wzmocnić umiejętności zawodowe. To będzie niesamowite i to jest moje marzenie. Potrzebujemy również środków transportu. Idę, aby pomóc kobietom, na których mi zależy. W tej chwili kupuję samochód, ale nie działa, jest drogi. Dużo walczę, ale kocham to, co robię. Jestem położną, by dać siłę. 

K :Jestem pod wrażeniem wszystkiego, co robisz. To naprawdę inspirujące. Potrzebujemy więcej osób takich, jak ty, Harriet.


HN: Dziękuję.

K :  To niesamowite i mogę sobie tylko wyobrazić wyzwania, jakie pandemia powstawiła Ciebie i Twój zespół oraz rodziny, którym pomagasz. Miejmy nadzieję, że na końcu tunelu jest światło. To bardzo ważna praca, którą wykonujesz. Czy są rzeczy, na które nie możesz się doczekać z organizacji MILCOT? Masz przed sobą wyzwania?

HN : 
Zdecydowanie, ale jestem silna, ponieważ budujemy zdolności organizacyjne, a wsparcie, które otrzymaliśmy, naprawdę nas popchnęło do przodu. Fundusze od Burdett Trust for Nursing dzięki naszej współpracy z Nursing Now są niesamowite. Wyszkoliliśmy pielęgniarki i położne w zakresie świadczenia i usług zdrowotnych przyjaznych dla dorosłych. Naszym celem jest przekonanie się, że bardziej współpracujemy z placówkami służby zdrowia, które szkolą pielęgniarki i położne, tak aby nie tylko MILCOT szkoliła.Chcemy widzieć siebie z wystarczającą liczbą obiektów transportowych, wystarczającą liczbą pracowników tam, gdzie pomagamy i, i nadal pokazujemy światu i naszemu krajowi, że usługi środowiskowe są bardzo ważną inicjatywą, którą należy przyjąć.

K :  Praca, którą Ty i Twój zespół wykonujecie, jest teraz potrzebna bardziej niż kiedykolwiek, więc naprawdę życzę jej wszystkiego najlepszego w przyszłości. Poza tym, jak rozumiem, podjęłaś wyzwanie Nursing Now's Nightingale Challenge?

HN :  MILCOT zarejestrował się w programie Nightingale Challenge i wybraliśmy 11 pielęgniarek i położnych z pięciu środowiskowych placówek służby zdrowia. Biorąc pod uwagę, że śmiertelność matek jest tak wysoka i wynosi 375 zgonów na 100 000 żywych urodzeń, przy nastoletnich ciążach na poziomie 25%, a dorośli twierdzą, że otrzymują niezadowalającą opiekę, więc uznaliśmy, że bardzo ważne jest, aby spróbować i przeszkolić pielęgniarki i położne w takich placówkach w zakresie profilaktyki. . Tego brakuje nie tylko w Ugandzie, ale także na całym świecie, zwłaszcza w krajach o niskich dochodach. Tak więc w MILCOT pomagamy pielęgniarkom i położnym zwiększyć ich pewność siebie i odporność, aby dawały sobie radę w  placówkach opieki zdrowotnej, ale także szły naprzód, aby mogły podejmować decyzje i podejmować decyzje dotyczące polityki. Chcemy podnieść rangę pielęgniarek w pobliżu, ale także w całym kraju, dlatego szkolimy je w zakresie usług  dla zdrowia dorosłych, przeszkoliliśmy je w zakresie postępowania w kluczowych sytuacjach i chcemy, aby zobaczyć, że stają się mistrzyniami w tym, co robią.

K :  Wspaniale jest podnosić znaczenie i kluczową rolę, jaką odgrywacie.  Na koniec chciałabym wiedzieć, jak ważne było dla Ciebie teraz pielęgniarstwo i jak ważne są takie inicjatywy dla Twojego zawodu?

HN :  Zawsze mówię, że Nursing Now dało mi dużo i  dostałam dużą szanse. Byłem na Światowym Zgromadzeniu Zdrowia, a Nursing Now dało mi wielką sieć kontaktów. Spotkałam ludzi takich jak lord Nigel Crisp, współprzewodniczący Nursing Now, i rozmawiałam z dr Tedrosem Adhanomem Ghebreyesusem, dyrektorem generalnym Światowej Organizacji Zdrowia, dzięki czemu tylko to zbudowało moją pewność - że mogę być światowym liderem i to, co robię, jest bardzo ważne i bardzo potrzebne na świecie. Obecnie wspieram pielęgniarki i położne nie tylko w moim kraju, ale także z innych krajów, które kontaktują się ze mną w celu uzyskania porady, jak rozpocząć inicjatywy społeczne.

K :  Mam nadzieję, że pewnego dnia przyjdę i zobaczę na własne oczy twoją niesamowitą pracę. To tak fantastyczne, że organizacje takie jak MILCOT są na scenie globalnej i mogą dzielić się swoimi najlepszymi praktykami. Powinnaś czuć się niezwykle dumny z całej ciężkiej pracy i wysiłku, jaki w to wkładasz. Widzę Twoją pasję i poświęcenie. 

HN :  Bardzo dziękuję za tą rozmowę. Jestem taka zaszczycona.


 

2 komentarze:

  1. Nie było nawet jednego zdjęcia tamtej pani? :( To ona jako rozmówca odpowiadający na pytania i powiedzmy "obiekt zainteresowania" była w tej rozmowie ważniejsza. Kate pełniła tu rolę trochę jak dziennikarz reporter, którego normalnie w rozmowach często nawet nie widać.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Księżna Kate i Hrabina Sophie , Blogger