stycznia 07, 2021

Moje odczucia o członkach rodzin królewskich.

 Witajcie, dzisiaj chciałam się z Wami podzielić moimi odczuciami, co do członków innych rodzin królewskich. Pod lupę biorę oczywiście brytyjską, szwedzką, duńską, norweską i hiszpańską. Jednocześnie podkreślam, że jest to tylko i wyłącznie MOJA opinia i moje odczucia, czy obserwacje, z którymi nie musicie się zgadzać, ale bardzo chętnie przeczytam Wasze opinie w komentarzach. Zapraszam!

 

 



Czym jest dla mnie bycie członkiem rodziny królewskiej? Przede wszystkim godne zachowywanie się, praca charytatywna i reprezentowanie kraju. To nie jest to samo, co bycie celebrytą

Zacznijmy od tej najbardziej znanej rodziny królewskiej na świecie, czyli oczywiście Brytyjskiej Rodziny Królewskiej. Jak wiemy generuje ona ogromne zyski dla gospodarki UK, a i królowa jest symbolem Wielkiej Brytanii. Co myślę o królowej? Przeczytałam o niej parę książek biograficznych, obejrzałam parę filmów, w tym "The Crown" i uważam, że nie można mówić o królowej, że jest zimna i sztywna. Okej, publicznie może nie okazuje uczuć, ale cofnijmy się trochę do tyłu i spójrzmy, w jakich czasach się wychowywała i dojrzewała. Urodziła się w 1926 i to w rodzinie królewskiej, która zasady protokołu traktowała jak świętość. Co prawda pierwsze lata dzieciństwa upłynęły jej sielankowo, ale gdy abdykował jej wuj, ona i Małgorzata musiały zmienić nieco swoje życie i przeprowadzić się do pałacu Buckingham. Później wybuchła wojna, która też musiała Jej Wysokość nieco naznaczyć, oczywiście nie mówię tutaj, że królowa miała taką samą sytuację, jak przeciętna Polka, dbano o to, by księżniczkom włos z głowy nie spadł, więc Elżbiecie nie groziła wywózka do obozu za wyjście z domu. W każdym razie wróćmy do tematu. To, jaki monarchia miała kształt do lat 90 i to, w jaki sposób zachowywała się Elżbieta świadczy o innych czasach w jakich się wychowywała, o innej mentalności. Pamiętajmy, że wtedy na wsi kobiety po 30  nosiły babcine chustki na głowie, a dzisiaj to jest nie do pomyślenia. Moim zdaniem królowa była bardzo konserwatywanie wychowana, ale przy tym jest ciepłą osobą. Na pewno popełniła parę błędów, na pewno miała wiele nieprzespanych nocy, stresu i dylematów, takich, jak choćby związek księżniczki Małgorzaty z rozwodnikiem, teraz do takiego kolejnego nieszczęścia, by już nie dopuściła (w sensie zezwoliła na ślub np. Harry'ege, bo wie, jak cierpiała jej siostra nie mogąc być z ukochanym). Elżbieta całe życie pracowała na dobre imię monarchii, jest wychowana, że jej rola jest dożywotnia. Moim zdaniem królowa potrafi żartować, jest bardzo miła i bardzo kocha swoje wnuki, dzieci i prawnuki. Zresztą hrabina Sophie mówiła wielokrotnie, że Elżbieta prywatnie jest taką samą kochającą babcią, jak inne. Ja uważam, że królowa to dobra i pracowita osoba.

Co do księcia Filipa, cóż.. nie wydaje mi się on zły,owszem często mówił publicznie nieco chamskie rzeczy, wydaje mi się, ze jest uparty i dąży do swego, uwielbia żartować, mam do niego neutralny stosunek.


 

Książę Karol - jeszcze przed 20 lat, nienawidziła go większość poddanych, a dzisiaj są ci, co go lubią i ci, co wręcz przeciwnie. Co ja o nim uważam? Według mnie umie pracować i ma podejście do młodzieży, potrafi dobrze żartować, jest całkiem miły. Nie mam o nim za bardzo zdania, tak samo, jak o księżnej Camilli, Filipie i Andrzeju. Po prostu jestem wobec niego neutralna, ale widać, że dobrze wykonuje swoją królewską pracę.

Ksieżna Camilla - nie mam zdania. Na pewno świetnie reprezentuje królową i ma całkiem ciekawy styl.



Nie sposób nie wspomnieć o księżnej Dianie. Osobiście ja ją uwielbiam i traktuję, jako wzór do naśladowania. Moja starsza córka ma po niej imię. Co do księżnej to uważam, ze całe życie była nieszczęśliwa, rozwód rodziców,poważne kłopoty z nauką, potem ślub, brak miłości i wsparcia od Karola i całej rodziny, depresja, bulimia.. Księżna owszem popełniała błędy i miała sporo kochanków, ale potrzebowała miłości, której desperacko szukała. Co do opowiadania publicznie o małżeństwie, to może właśnie nie miała komu zbytnio się zwierzyć, więc poszła do opinii publicznej. Uważam, że Diana to niepodważalna ikona lat 80 i 90 XX wieku.



Książę William i księżna Kate - uważam, że tworzą świetną, kochająca się rodzinę, umieją połączyć bycie członkiem rodziny królewskiej z byciem normalnym. Chociaż myślałam, że Kate będzie się częściej pokazywać publicznie, to i tak uważam, że radzi sobie nieźle i jest dla niej istotne zdrowie psychiczne dzieci i młodzieży i angażuje się w tej sprawie. Lubię tą parę i ich dzieci.



Książę Harry i Meghan - lubiłam tą parę, aż do momentu ich decyzji w styczniu ubiegłego roku. Nie przeszkadzała mi ich decyzja, a sposób w jaki o niej poinformowali,  prawdopodobnie nie mówiąc nikomu z rodziny o niej. Może nie darzę ich sympatią, ale życzę im dużo szczęścia i niech im się wiedzie.


 

Książę Yorku i Sarah Ferguson. - nie wiem, co myśleć o Andrzeju, nie mam zbytnio o nim zdania, a Sarah wydaje się według mnie sympatyczna i miła. Uważam, że niepotrzebnie się rozwodzili i myślę, że tego żałują. Aczkolwiek lubię ich jako parę.

Księżniczki Yorku - bardzo lubię zarówno Beatrice i Eugenie. Uważam, że bardzo chcą bardziej angażować się w życie monarchii i dzięki swojej pozycji wykonują dobrą robotę, jeśli chodzi o pracę charytatywną. To, jak Eugenia zachęca do zaakceptowania blizn i pomaga osobom ze skoliozą. Bardzo je lubię i życzę im dużo dużo szczęścia, a także nie mogę się doczekać, aż na świat przyjdzie dziecko księżniczki Eugenie.

Książę Edward, hrabina Sophie, Lady Louise i wicehrabia James. - chyba nie muszę dodawać, że uwielbiam ich i to moi ulubieni członkowie BRK. Uważam, że są ciepli, mili, sympatyczni i tacy normalni, a zaangażowanie Sophie w pracę charytatywną jest imponujące i zasługuje na duże brawa.

Księżniczka Anna - bardzo ją lubię. Wydaje się miła, ale też szczera do bólu, bardzo podobna do księcia Filipa, taka jego żeńska wersja.  Uważam, że jest bardzo zaangażowana w pracę dla monarchii, jest jedną z osób, która ma najwięcej wyjść.

Zara Phillips i Mike Tindall - lubię ich, wydają się mega sympatyczni i mili, fajna normalna para.

Peter Phillips - też go lubię, wydaje się ok.

Nie bede się rozpisywać o innych członkach tej rodziny, bo reszty po prostu nie znam i się niezbyt interesuje.


Szwedzka Rodzina Królewska.



Para królewska - uważam, że rewelacyjnie wypełniają swoje obowiązki, mili sympatyczni. Praca charytatywną królowej jest bardzo imponująca.

Księżniczka Victoria. - to jedna z moich ulubionych członkiń rodzin królewskich. Widać, że jest bardzo sympatyczna, miła, wesoła. Traktuje swoją rolę, jak powołanie. Myślę, że może być wzorem dla młodych dziewczyn.

Książę Daniel - też bardzo go lubię.  Wydaje się być stworzony do roli księcia.Widać, że bardzo kocha Vickan.

Książę Carl Philip i księżna Sofia. - lubię tą pare i życzę im wszystkiego, co najlepsze. Sofia jest świetną księżna. Jej przykład pokazuje, że każdy może się zmienić.

Księżniczka Madeleine - lubię ją, aczkolwiek uważam, że poza pracą w fundacji mogłaby częściej wykonywać obowiązki królewskie.


Duńska Rodzina Królewska 

Królowa Małgorzata - uważam, że jest bardzo sympatyczną osobą o nowoczesnych poglądach. Cenię ja za to, że wiedzie całkiem normalne życie i jest bardzo serdeczna, jak dla mnie świetna wizytówka Danii. 

Księżna Mary i książe Frederik - uważam o nich mniej więcej, to samo co o królowej. Mary jest niezywkle pracowita i widać, że chce wykorzystać swoją pozycję do szczytnych celów. Jej praca charytatywna jest godna podziwu. 


Księżniczka Benedikte - wydaje się być miła, wspiera siostrę i pomaga jej w obowiązkach królewskich.

Książę Joachim i księżna Marie - lubię ich, Marie wydaje się być okej.

O greckich członkach rodziny nie mam za bardzo zdania, bo po prostu się nimi nie interesuje.


Norweska Rodzina Królewska.

Para królewska - bardzo mili, sympatyczni i oddani swej roli ludzie, według mnie.

Księżna Mette Marrit i książe Haakon - również wydają się miła parą oraz świetnie wykonują obowiązki. Mette jest moim zdaniem bardzo dobrą księżną i jej przykład pokazuje, że każdy zasługuje na drugą szansę. Życzę im wszystkiego dobrego i dużo zdrowia dla księżnej.

Marta Luiza - nie mam zdania.


Hiszpańska rodzina królewska.

Jeśli chodzi o tę rodzine, mogę się tylko wypowiedzieć o parze Królewskiej i o królowej Sofii.

Letizia i Filip - to chyba jedyna para do jakiej nie jestem zbytnio przekonana. W sensie Filip jeszcze wydaje się okej, ale Letizia.. jakoś nie wzbudza mojej sympatii, wydaje mi się być złośliwa, nie znam jej, ale po prostu jakoś nie mam do niej sympatii.

Królowa Sofia - podziwiam ją i współczuję, że tyle lat wytrwała u boku Juana Carlosa biorąc pod uwagę jego nie wierność. 


Mam nadzieję, że ten post Wam się spodobał. Jestem bardzo ciekawa waszych opinii, pdizieclie się w komentarzu.

Miłego Dnia,

Kazia.






10 komentarzy:

  1. Mniej więcej się zgadzam z twoją oceną poszczególych członków, ja bardzo cenię królową Małgorzatę z Danii za naturalność i uśmiech, księżną Tatianę z Grecji za działalność charytatywną, wszelkie jej projekty wsparcia, jej naturalność i piękny styl, król I królowa z Norwegii są bardzo tolerancyjni i otwarci a i książęcą parę koronną bardzo lubię, rodzina królewska w Szwecji wydaje się być bardzo ciepłą, brytyjska jakby teraz przeżywa złote lata świetności za wyjątkiem występków Andrzeja, Harry i Meghan to zupełnie inna bajka i niech im się wiedzie dobrze, co do Kate i Willa to popieram ich decyzję o skupieniu się na rodzinie a co do Letizii - jest skupiona na swojej roli i razem z Felipe chcą odbudować wizerunek króla i królowej, choć poprzednia królowa była bardzo pracowita i wierna, ale poprzedni król...może lepiej nie skomentuję..., jeszcze japońska rk jest ciekawa choć brat cesarza jest jakiś dziwny - a może to tylko niefortunne wypowiedziane zdania, no i moja azjatycka perełka - Bhutan - są tak tajemniczy i ciekawi, że chciałabym ich poznać osobiście.

    OdpowiedzUsuń
  2. - "nie można mówić o królowej, że jest zimna i sztywna" - można, ponieważ takie informacje pojawiały się w opiniach członków rodziny (w tym własnych dzieci i męża) czy współpracowników. Takie są fakty i próby zaprzeczania, usprawiedliwiania czy osładzania wizerunku królowej ze względu na jej podeszły wiek (zauważalne w mediach) bardziej szkodzą niż pomagają.

    - tłumaczenie surowego zachowania EII czasami i pochodzeniem jest trochę zabawne, jeśli zobaczymy, jak wyglądało życie rodzinne choćby za Wiktorii czy jej syna Edwarda VII. Choć zabrzmi to niewiarygodnie, paradoksalnie to właśnie u Brytyjczyków panował największy "luz" w wychowaniu królewskich dzieci (przy np. Habsburgach to było nic). Jedyne wyjątki to zimny Jerzy V (choć jego rówieśnik Mikołaj II mimo podobnego wychowania jakoś potrafił być rodzinny), a później właśnie Elżbieta II, która - jak wspominasz - sama wychowała się w stosunkowo normalnej rodzinie. Więc źródeł jej zachowania warto dopatrywać się bardziej w zbyt młodym wieku przy objęciu tronu i radach szarych eminencji na dworze. (Swoją drogą: chłopki na wsi a księżniczka brytyjska to dwa światy, więc porównania nie mają sensu. Osoby z co najmniej klasy średniej wtedy nosiły zwykle kapelusze).

    - W kwestii czerpania wiedzy o royalsach z filmów polecam bardziej dokumenty. Mimo dokladności w odtwarzaniu strojów "The Crown" to jednak wciąż tylko serial i w przypadku motywów czy przebiegu wielu sytuacji twórcy zdają się na własną wyobraźnię. Oczywiście można oceniać np. Sisi przez pryzmat filmów z Romy Schneider, jednak z rzeczywistością może mieć to niewiele wspólnego.

    - wersja o nieszczęśliwej miłości Małgorzaty i Elżbieta, która staje na drodze do szczęścia siostry, to chyba jeden z największych mitów - niestety wciąż powielanych. Opublikowane po latach dokumenty jednoznacznie temu przeczą.

    - Sophie zna królową dopiero od lat 90. czyli czasów, gdy królowa 1) była już wiekowa 2) odczuwała konsekwencje swojego chłodnego zachowania sprzed lat. Tak więc jej opinia nt. królowej nijak ma się do królowej z lat 50. czy choćby 70.

    - "niepotrzebnie się rozwodzili" - ta para nigdy praktycznie ze sobą nie żyła, miała duże problemy finansowe, Sarah miała dość królewskiego życia, a na koniec wyszły skandale z osobami trzecimi i ogromna kompromitacja. W kontekście dobrych relacji pary ten rozwód faktycznie był smutny, ale patrząc na chłodno powodów było dostatecznie dużo. Czy żałują? Kiedyś w zapytani o powtórny ślub powiedzieli, że go nie chcą i za najlepszą uznają obecną sytuację (czyli niezobowiązująca relacja z luksusami, ale bez obowiązków).

    Ogólnie fajny post, ciekawie było poznać Twoją opinię, jednak zdecydowanie przyjemniej czytałoby się artykuł bez błędów, literówek czy notorycznego zapominania o znakach diakrytycznych. Wybacz szczerość, ale tak to już mam, że zwracam uwagę nie tylko na treść, ale i formę. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, co.. Taką opinię o królowej mam po przeczytaniu dwóch książek o niej : "Prawdziwa królowa" i "Mój mąż i ja", dziękuję za wszystkie uwagi, artykuł poprawie :) Również pozdrawiam.

      Usuń
    2. Aj zgadzam się z anonimem blog totalnie do niczego autorka myśli że jest fajna a jest żałosna

      Usuń
    3. Ty jesteś ta Kinga co pisze specjalnie fałszywe posty? Polecam nie hejtować osób, które FAKTYCZNIE pracują i podawać argumenty, tego w szkole powinni Cię nauczyć - dlaczego niby tak uważasz?

      Usuń
    4. tak to ja masz z tym problem kobieto?

      Usuń
    5. Nie, nie mam problemu. Teraz ty odpowiedz proszę na moje pytanie))

      Marta

      Usuń
    6. Plus fajnie, że na pytanie "Ty jesteś ta Kinga co pisze specjalnie fałszywe posty?" odpowiedziałaś "tak to ja", przyznając, że rzeczywiście pisałaś specjalnie fałszywe posty

      Marta

      Usuń
    7. Droga Kingo, prosiłabym o to, abyś nie była taka agresywna w stosunku do pani Marty, która nic złego o Tobie nie napisała.

      Usuń
    8. "Kingo"Rany boskie ' hejtowanie" jest takie żałosne!!! Pozdrawiam autorkę.W niektórych kwestiach mam inne zdanie, może nie jestem też aż tak surowa w ocenie.A tak w ogóle jestem wielką entuzjastką klejnotów królowej Elżbiety II. Zwłaszcza tiary i ich fascynujące historie są mi bliskie.A "debiut" tiary -bandeau "Grewille " ze szmaragdami po prostu mnie zachwycił. Eugenia wyglądała po prostu na swoim ślubie nieziemsko.

      Usuń

Copyright © Księżna Kate i Hrabina Sophie , Blogger